Do Michała przyszła łączniczka

Rejsy |tanie opony |Katalog

„Do Michała przyszła łączniczka, pogadali, poszeptali i poszła. Nawet nie wiedziałam, że on ma pseudonim „Czarny". Pewnie ma jeszcze kilka innych, ale ten wymieniła ta dziewczyna. Segreguję gazetki. Nazbierało się ich tyle, aż w głowie się kręci od tytułów, nie mówiąc
0 treści w nich zawartej. Mam je zmagazynować dla Aniuty. Dużo jest tego i ciekawe, jaki ona znajdzie schowek, jeśli uważa, że w naszej piwnicy im źle i źle w magazynie na działce. Oddam tylko te, których mam po dwa numery, ja też chcę coś przechować dla siebie. Zresztą, komu będą potrzebne potem gazetki Dziś za każdy skrawek zadrukowanego w tajnej drukarni papieru — grozi śmierć. W „powojenne jutro" nikt nie będzie miał czasu na czytanie drobniutkich literek. Będą nowe, prawdziwe pisma
1 książki, kto tam zechce zajmować się prasą z konspiracji. Najwyżej jakiś kustosz w muzeum, urzędnik w archiwum, tyle i tego. Michał pyta, czy mogę z nim jechać na Sre. brną. Mogę, nawet zaraz. Może być Złota, Miedziana, Żelazna, ileż to mamy drogich ulic! Wpycham gazetki do kosza pod bieliznę, jeszcze się bardziej pomieszały i wyciągam swoje „oficerki", ubieram się ciepło, wiatr świszczę i zacina śniegiem. Ziutka już od rana siedzi u Danki na Żoliborzu. Piszą jakiś artykuł o słowiańszczyźnie dla kobiecego pisma.“(15)

<<<< MB - Sprawił na mnie wrażenie | - Nie nikogo nie było- Ani dozorcy >>>>

Vision |PageRank - DVKO |odzież rowerowa